Wspomnienia Jakuba Korzeniowskiego
1 września 2015. Dopiero przeprowadziliśmy się do Krakowa. Na rozpoczęcie roku pojechałem z mamą. Chciała mi pokazać linie tramwajowe, którymi mogę dojechać na “Bagatelę”, tak na wszelki wypadek. Na skrzyżowaniu Podwala i Studenckiej rozstaliśmy się. 100 metrów dalej ukazały mi się wrota, przez które będę przechodził codziennie rano przez kolejne 6 lat. Wtedy jeszcze o tym nie wiedziałem. Nikt o tym nie wiedział.
Po wejściu do szkoły zostałem pokierowany na salę gimnastyczną, gdzie ówczesna Pani dyrektor miała wygłosić apel dla nowych uczniów. Tak rozpoczęła się moja przygoda z Gimnazjum nr 2.
W klasie D poznałem znajomych, którzy okazali się najlepszymi przyjaciółmi do dzisiaj. Nauczyciele, dzięki nim rozwinąłem się nie tylko jako uczeń, ale również jako człowiek. Ten czas - to poza nauką - wycieczki, odkrywanie świata, ale i wsparcie w realizowaniu pasji, pierwsze miłości. Ku czci patrona Adama Mickiewicza wystawiliśmy wtedy Dziady II. Ostatnie w historii gimnazjum, które podobno były jednymi z lepszych. Okres gimnazjum był dla mnie jednym z najlepszych w życiu.
W 2017 roku ujrzała światło dzienne reforma oświaty zakładająca likwidację gimnazjów, a my powoli zastanawialiśmy się, gdzie kontynuować naszą edukację. Ja pozwoliłem sobie skorzystać z usług nowo utworzonego XLII Liceum. Stąd 6 lat :)
B - brydż
Właściwie mat-fiz-ang z brydżem sportowym. Była to jedyna taka klasa w Polsce. Brydż towarzyszył tym murom od dawna. Nasi absolwenci zdobywali medale na najbardziej prestiżowych zawodach w Europie i na Świecie. Bardzo szybko nabrałem chęci do grania w karty. Dzisiaj nadal się uczę i trenuję, by być co raz lepszym. Brydż to była taka fajna odskocznia od nauki, możliwość większej ilości wyjazdów ze znajomymi. Mgr Agata Kowal, (trenerka brydża sportowego) skutecznie wciągnęła mnie w ten świat, który mam wrażenie pozostanie ze mną długo.
Z tych wielu rzeczy, których na pewno nigdy nie zapomnę jest prowadzenie szkolnego radiowęzła. Rozpoczął swoją działalność, kiedy byłem w 3 gimnazjum i przez całe liceum czuwałem nad nim. Puszczaliśmy muzykę na długich przerwach, robiliśmy ciekawe projekty takie jak Studencka TV, wywiady z nauczycielami, zdarzyło się nawet z aktorami. Dzięki projektowi, który wygraliśmy dostaliśmy pieniądze na remont radiowęzła. Teraz wygląda naprawdę profesjonalnie.
Studiuję Inżynierię Budownictwa Lądowego, więc można założyć ścisły umysł, ale to co pozostanie w moim sercu to szkolne spektakle. Dane mi było grać w nich główne role i spełnić się aktorsko. To ta realizacja pasji, o której wspominałem wcześniej.
Na zakończenie chciałem tylko napisać... Dziękuję! Za te 6 lat, za możliwości i za to co szkoła i ludzie z nią związani mi zaoferowali.
Jakub Korzeniowski
uczeń szkoły w latach 2015 - 2021
